„Pocztówki z Kanady”
Na świecie
istnieje wiele typów literatury. Są książki „do poduszki”, które mają na celu
dostarczać wyłącznie prostej rozrywki i chwili wytchnienia od szarej
codzienności. Inne zachwycają bogatym i szczegółowo dopracowanym światem oraz
fabułą. Określa się je często nadużywanym ostatnio słowem „epickie”. To przy
nich zwykle pada zdanie: „jeszcze jeden rozdział/strona/akapit i kończę”.
Istnieją również książki poruszające emocje odbiorcy. Im lepsza, tym sięga po
te głębiej ukryte, wręcz zapomniane. Niestety, często twórcy stosują przy tym
proste (czasami „prostackie”) chwyty: wpadają w płaczliwy ton lub tworzą
rozczulającą historie. Tymczasem prawdziwa wielkość autora polega na tym, że w
zwykłym, surowym zdaniu potrafi zawrzeć bogactwo doznań.